<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0" xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" xmlns:googleplay="http://www.google.com/schemas/play-podcasts/1.0"><channel><title><![CDATA[Pod powierzchnią: Pod powierzchnią]]></title><description><![CDATA[Z pozycji projektanta wzornictwa przemysłowego piszę o tym, jak sztuczna inteligencja przesuwa granice.]]></description><link>https://boguszm.substack.com/s/pod-powierzchnia</link><image><url>https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!7NI1!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2F9f7f7773-845e-465f-8d15-7392d054d50b_144x144.png</url><title>Pod powierzchnią: Pod powierzchnią</title><link>https://boguszm.substack.com/s/pod-powierzchnia</link></image><generator>Substack</generator><lastBuildDate>Sat, 20 Jun 2026 08:39:17 GMT</lastBuildDate><atom:link href="https://boguszm.substack.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml"/><copyright><![CDATA[Michał Bogusz]]></copyright><language><![CDATA[pl]]></language><webMaster><![CDATA[boguszm@substack.com]]></webMaster><itunes:owner><itunes:email><![CDATA[boguszm@substack.com]]></itunes:email><itunes:name><![CDATA[Michał Bogusz]]></itunes:name></itunes:owner><itunes:author><![CDATA[Michał Bogusz]]></itunes:author><googleplay:owner><![CDATA[boguszm@substack.com]]></googleplay:owner><googleplay:email><![CDATA[boguszm@substack.com]]></googleplay:email><googleplay:author><![CDATA[Michał Bogusz]]></googleplay:author><itunes:block><![CDATA[Yes]]></itunes:block><item><title><![CDATA[Pod powierzchnią]]></title><description><![CDATA[Skrybowie, programi&#347;ci i my]]></description><link>https://boguszm.substack.com/p/pod-powierzchnia</link><guid isPermaLink="false">https://boguszm.substack.com/p/pod-powierzchnia</guid><dc:creator><![CDATA[Michał Bogusz]]></dc:creator><pubDate>Wed, 17 Jun 2026 21:45:26 GMT</pubDate><enclosure url="https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!7NI1!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2F9f7f7773-845e-465f-8d15-7392d054d50b_144x144.png" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj znowu, zm&#281;czony po&nbsp;ca&#322;ym dniu, usiad&#322;em na&nbsp;kanapie, wzi&#261;&#322;em do&nbsp;r&#281;ki telefon i&nbsp;odruchowo otworzy&#322;em YouTube. Jak zwykle wszystko o&nbsp;AI. Kolejne <em>this week was absolutely insane</em> &#8212; nowy model generuje wideo lepiej ni&#380; poprzedni. Kawa&#322;ek dalej liski skacz&#261;ce na&nbsp;trampolinie, koty udaj&#261;ce ludzi i&nbsp;inne ewidentnie wygenerowane bzdury. Zosta&#322;em sprofilowany, a&nbsp;algorytm podsuwa mi&nbsp;wszystko, co&nbsp;mog&#322;oby przyku&#263; moj&#261; uwag&#281; i&nbsp;zatrzyma&#263; mnie w&nbsp;aplikacji (nie&nbsp;b&#281;dzie to&nbsp;jednak tekst o&nbsp;uzale&#380;nieniach ;)). Cho&#263; ka&#380;dy z&nbsp;nas jest inny, a&nbsp;wi&#281;c inaczej sprofilowany, to&nbsp;chyba ka&#380;dy tonie w&nbsp;podobnie g&#8230; strumieniu.</p><p>Czy&nbsp;to&nbsp;znaczy, &#380;e&nbsp;wszystko, co&nbsp;dotyczy AI, to&nbsp;&#347;mieci? To, co&nbsp;opisa&#322;em, ma&nbsp;swoj&#261; nazw&#281; &#8212; AI&nbsp;slop. Tanie, masowo generowane tre&#347;ci &#8222;o&nbsp;niczym&#8221;, kt&#243;re niczego nie&nbsp;wnosz&#261;, a&nbsp;tylko za&#347;miecaj&#261; g&#322;owy. &#321;atwo z&nbsp;tego wysnu&#263; wniosek, &#380;e&nbsp;ca&#322;a rewolucja sprowadza si&#281;&nbsp;do&nbsp;obrazk&#243;w, filmik&#243;w i&nbsp;marketingowych tekst&#243;w. Ale&nbsp;to&nbsp;tylko wierzcho&#322;ek czego&#347; znacznie wi&#281;kszego &#8212; g&#243;ry lodowej, kt&#243;rej 90% kryje si&#281;&nbsp;pod&nbsp;powierzchni&#261;.</p><p>Gdzie w&#322;a&#347;ciwie jeste&#347;my? I&nbsp;kolejna my&#347;l: czy&nbsp;zaraz staniemy si&#281;&nbsp;niepotrzebni?</p><p>Podobne pytanie m&#243;g&#322;by zadawa&#263; sobie skryba w&nbsp;czasach Gutenberga (wiem, ju&#380;&nbsp;to&nbsp;gdzie&#347; s&#322;yszeli&#347;cie, cierpliwo&#347;ci). Dzi&#347; &#322;atwo nam ocenia&#263; drug&#261; po&#322;ow&#281; XV&nbsp;wieku z&nbsp;perspektywy stuleci. Ale&nbsp;ludzie z&nbsp;tamtych czas&#243;w obserwowali zmian&#281; rozci&#261;gni&#281;t&#261; na&nbsp;lata &#8212; nie&nbsp;mieli szans dostrzec ca&#322;ego &#322;a&#324;cucha przyczyn i&nbsp;skutk&#243;w.</p><p>Zaw&#243;d skryby przepisuj&#261;cego ksi&#281;gi znikn&#261;&#322; w&nbsp;ci&#261;gu jednego pokolenia. Rewolucja zacz&#281;&#322;a si&#281;&nbsp;oko&#322;o 1450 r., a&nbsp;w&nbsp;1478 (lub&nbsp;1480) roku Vespasiano da&nbsp;Bisticci, s&#322;ynny florencki handlarz r&#281;kopis&#243;w, zamkn&#261;&#322; warsztat, bo&nbsp;nie&nbsp;m&#243;g&#322; ju&#380;&nbsp;konkurowa&#263; z&nbsp;drukiem. Jeszcze kilka lat wcze&#347;niej, opisuj&#261;c wspania&#322;&#261; bibliotek&#281; ksi&#281;cia Urbino, zanotowa&#322; z&nbsp;dum&#261;, &#380;e&nbsp;gdyby znalaz&#322; si&#281;&nbsp;w&nbsp;niej cho&#263; jeden druk, wstydzi&#322;by si&#281;&nbsp;w&nbsp;tak&nbsp;znakomitym, pisanym r&#281;cznie towarzystwie. Napisa&#322; to, nie&nbsp;wiedz&#261;c, &#380;e&nbsp;druk ju&#380;&nbsp;nied&#322;ugo wyko&#324;czy jego rzemios&#322;o.</p><p>Mi&#281;dzy 1452 a&nbsp;1460 rokiem wydrukowano w&nbsp;Europie oko&#322;o pi&#281;&#263;dziesi&#281;ciu tytu&#322;&#243;w. W&nbsp;ostatniej dekadzie tego samego stulecia &#8212; ponad trzyna&#347;cie tysi&#281;cy. Ju&#380;&nbsp;w&nbsp;1473 drukarnia powsta&#322;a w&nbsp;Krakowie. Wenecki mnich Filippo de&nbsp;Strata pisa&#322;, &#380;e&nbsp;pi&#243;ro jest dziewic&#261;, a&nbsp;druk nierz&#261;dnic&#261;. Czy&nbsp;nie&nbsp;przypomina Ci&nbsp;to&nbsp;dzisiejszej krytyki sztucznej inteligencji?</p><p>Analogi&#281; do&nbsp;prasy drukarskiej przywo&#322;uje cz&#281;sto Boris Cherny z&nbsp;Anthropic[<a class="footnote-anchor" data-component-name="FootnoteAnchorToDOM" id="footnote-anchor-1" href="#footnote-1" target="_self">1</a>]. To&nbsp;on&nbsp;jest te&#380;&nbsp;autorem stwierdzenia, &#380;e&nbsp;&#8222;programowanie zosta&#322;o ju&#380;&nbsp;w&nbsp;wi&#281;kszo&#347;ci rozwi&#261;zane&#8221;.</p><p>Zastrzegam, &#380;e&nbsp;jestem tylko projektantem, nie&nbsp;programist&#261; &#8212; jako projektant analizowa&#322;em, syntetyzowa&#322;em, rysowa&#322;em, modelowa&#322;em, renderowa&#322;em. Jednak od&nbsp;jakiego&#347; czasu pisz&#281; te&#380;&nbsp;kod, cho&#263; nie&nbsp;nauczy&#322;em si&#281;&nbsp;programowa&#263;. Nadal nie&nbsp;potrafi&#281; samodzielnie napisa&#263; cho&#263;by jednej linijki. Mimo to&nbsp;tworz&#281; narz&#281;dzia, kt&#243;rych potrzebowa&#322;em do&nbsp;w&#322;asnej pracy, a&nbsp;kt&#243;rych nikt wcze&#347;niej nie&nbsp;zrobi&#322;, bo&nbsp;by&#322;y zbyt niszowe. Nikomu nie&nbsp;op&#322;aca&#322;o si&#281;&nbsp;nad&nbsp;nimi pochyli&#263;. Moje narz&#281;dzia powstaj&#261; podczas rozmowy z&nbsp;LLM[<a class="footnote-anchor" data-component-name="FootnoteAnchorToDOM" id="footnote-anchor-2" href="#footnote-2" target="_self">2</a>]. Opisuj&#281;, czego chc&#281; i&nbsp;dlaczego, i&nbsp;dostaj&#281; kod. LLM wielokrotnie si&#281;&nbsp;myli. Wielokrotnie myl&#281; si&#281;&nbsp;ja. Ale&nbsp;z&nbsp;czasem zawsze udaje nam si&#281;&nbsp;do&nbsp;czego&#347; doj&#347;&#263;. I&nbsp;jest to&nbsp;baaardzo satysfakcjonuj&#261;ce.</p><p>Nigdy nie&nbsp;planowa&#322;em ani&nbsp;nie&nbsp;chcia&#322;em tego robi&#263;. Po&nbsp;prostu pewnego dnia spr&#243;bowa&#322;em i&nbsp;zaskoczony stwierdzi&#322;em, &#380;e&nbsp;granica mojego zawodu przesun&#281;&#322;a si&#281;. Wszed&#322;em w&nbsp;kompetencje programist&#243;w i&nbsp;uniezale&#380;ni&#322;em si&#281;&nbsp;od&nbsp;nich. Teraz to&nbsp;ja&nbsp;jestem drukarzem.</p><p>Je&#380;eli skryba 500 lat temu straci&#322; r&#281;k&#281;, to&nbsp;dzisiaj programista straci&#322; j&#281;zyk. Nie&nbsp;potrzeba ju&#380;&nbsp;nadzwyczajnej bieg&#322;o&#347;ci w&nbsp;Python, JavaScript czy&nbsp;C++, poniewa&#380; zwyk&#322;a mowa sta&#322;a si&#281;&nbsp;j&#281;zykiem programowania wysokiego poziomu. Moj&#261; wol&#281; po&nbsp;cichu model przekuwa w&nbsp;kod.</p><p>Co&nbsp;na&nbsp;to&nbsp;sami programi&#347;ci? Rzucaj&#261; poniek&#261;d s&#322;usznymi i&nbsp;mocnymi zarzutami wobec vibecodingu[<a class="footnote-anchor" data-component-name="FootnoteAnchorToDOM" id="footnote-anchor-3" href="#footnote-3" target="_self">3</a>]. &#379;e&nbsp;nieostro&#380;ny u&#380;ytkownik wystawi na&nbsp;widok publiczny swoje dane albo klucze dost&#281;pu. &#379;e&nbsp;pod&nbsp;p&#322;aszczykiem &#322;adnej aplikacji powstanie produkt, kt&#243;ry nara&#380;a ludzi, bo&nbsp;napisa&#322; go&nbsp;kto&#347;, kto nie&nbsp;rozumie, co&nbsp;jego program w&#322;a&#347;ciwie robi. Te&nbsp;obawy nie&nbsp;s&#261;&nbsp;wyssane z&nbsp;palca, tyle &#380;e&nbsp;wyci&#261;ga si&#281;&nbsp;z&nbsp;nich fa&#322;szywy wniosek. To&nbsp;nie&nbsp;s&#261;&nbsp;argumenty przeciwko vibecodingowi &#8212; to&nbsp;argumenty za&nbsp;tym, by&nbsp;stosowa&#263; go&nbsp;odpowiedzialnie. Jak zauwa&#380;y&#322; Andrej Karpathy[<a class="footnote-anchor" data-component-name="FootnoteAnchorToDOM" id="footnote-anchor-4" href="#footnote-4" target="_self">4</a>], miar&#261; powinien by&#263; koszt pora&#380;ki. Je&#347;li na&nbsp;mojej stronie jest prosta gra i&nbsp;komu&#347; nie&nbsp;uda si&#281;&nbsp;w&nbsp;ni&#261;&nbsp;zagra&#263; &#8212; nikt nic nie&nbsp;traci. Ale&nbsp;je&#347;li od&nbsp;mojego kodu zale&#380;y ludzkie &#380;ycie albo cudze oszcz&#281;dno&#347;ci, lepiej, &#380;ebym rozumia&#322;, co&nbsp;dzieje si&#281;&nbsp;pod&nbsp;spodem. Strach programist&#243;w nie&nbsp;jest wi&#281;c bezpodstawny. Jest tylko &#378;le ukierunkowany.</p><p>Zastanawiam si&#281;, czy&nbsp;jednak nie&nbsp;chodzi w&nbsp;tych zarzutach o&nbsp;co&#347; zupe&#322;nie innego. O&nbsp;g&#322;&#281;boko zranione ludzkie ego. &#8222;Uczy&#322;em si&#281;&nbsp;tyle lat, a&nbsp;teraz byle g&#322;upek z&nbsp;pomoc&#261; LLM robi to, co&nbsp;ja&#8221;. Przyznaj&#281;, &#380;e&nbsp;jako projektant odczuwam to&nbsp;samo. Zapewne tak&nbsp;jak niejeden lekarz, dziennikarz czy&nbsp;prawnik, ka&#380;dy, kt&#243;rego zaw&#243;d kosztowa&#322; lata nauki. Cho&#263; pociesza mnie troch&#281; my&#347;l, kt&#243;r&#261; cytuje Karpathy za&nbsp;anonimowym u&#380;ytkownikiem portalu X:</p><p style="text-align: center;"><em>you can outsource your thinking but you cannot outsource your understanding</em> &#8212; my&#347;lenie mo&#380;esz zleci&#263; na&nbsp;zewn&#261;trz, ale&nbsp;zrozumienia nie.</p><p>Patrz&#281; wi&#281;c na&nbsp;programist&#243;w, na&nbsp;tych biednych skryb&#243;w naszych czas&#243;w, zaklinaj&#261;cych rzeczywisto&#347;&#263; i&nbsp;t&#322;umacz&#261;cych mi, &#380;e&nbsp;bez&nbsp;nich nie&nbsp;zrobi&#281; sensownego kodu. I&nbsp;ci&#347;nie mi&nbsp;si&#281;&nbsp;na&nbsp;usta: no&nbsp;to&nbsp;potrzymaj mi&nbsp;piwo.</p><p>Bo&nbsp;wygl&#261;da na&nbsp;to, &#380;e&nbsp;tama p&#281;k&#322;a i&nbsp;nikt ju&#380;&nbsp;tego &#380;ywio&#322;u nie&nbsp;zatrzyma. Cz&#322;owiek z&nbsp;przysz&#322;o&#347;ci w&nbsp;og&#243;le nie&nbsp;zrozumie naszych problem&#243;w &#8212; kiedy b&#281;dzie potrzebowa&#322; dzia&#322;aj&#261;cego &#8222;czego&#347;&#8221;, po&nbsp;prostu o&nbsp;tym powie, i&nbsp;to&nbsp;si&#281;&nbsp;stanie. &#8222;Jak oni mogli tak&nbsp;&#380;y&#263;?&#8221; &#8212; pomy&#347;li.</p><p>Czy&nbsp;my, projektanci, mamy w&nbsp;sobie tyle pychy, &#380;eby wierzy&#263;, &#380;e&nbsp;nas to&nbsp;ominie, &#380;e&nbsp;design jest nie&nbsp;do&nbsp;ruszenia? Skryba te&#380;&nbsp;by&#322; pewien, &#380;e&nbsp;jego pismo obroni si&#281;&nbsp;samo, &#380;e&nbsp;druk to&nbsp;nierz&#261;dnica, kt&#243;rej nikt nie&nbsp;wpu&#347;ci mi&#281;dzy porz&#261;dne ksi&#281;gi. Nie&nbsp;doceni&#322;, jak szybko &#347;wiat przestanie ceni&#263; jego kunszt.</p><p>Kto&#347;, kto nigdy w&nbsp;&#380;yciu nie&nbsp;projektowa&#322;, otwiera dzi&#347; okno czatu, wpisuje jedno zdanie i&nbsp;dostaje obraz, model, gotowy koncept. Powtarzamy sobie, &#380;e&nbsp;to&nbsp;nie&nbsp;to&nbsp;samo, &#380;e&nbsp;prawdziwy design jest gdzie indziej. Mo&#380;e. Ale&nbsp;dok&#322;adnie to&nbsp;samo m&#243;wili programi&#347;ci rok temu &#8212; zanim wesz&#322;y systemy agentowe, po&nbsp;kt&#243;rych cz&#281;&#347;&#263; z&nbsp;nich, nieumiej&#261;ca si&#281;&nbsp;dostosowa&#263;, przesta&#322;a by&#263; potrzebna. Rynek zreszt&#261; odczyta&#322; sygna&#322; szybciej ni&#380; my: w&nbsp;dniu premiery Claude Design &#8212; narz&#281;dzia, kt&#243;re nie&nbsp;pyta, czy&nbsp;umiesz projektowa&#263;, tylko ka&#380;e powiedzie&#263;, co&nbsp;ma&nbsp;powsta&#263; &#8212; akcje Figmy polecia&#322;y o&nbsp;siedem procent w&nbsp;d&#243;&#322;.</p><p>Skoro skryba straci&#322; r&#281;k&#281;, programista j&#281;zyk &#8212; to&nbsp;co&nbsp;straci projektant?</p><p>Robi&#261;c swoje aplikacje, zacz&#261;&#322;em dostrzega&#263; mocne i&nbsp;s&#322;abe strony cz&#322;owieka i&nbsp;maszyny: w&nbsp;czym ja&nbsp;jestem lepszy, w&nbsp;czym LLM. Okaza&#322;o si&#281;, &#380;e&nbsp;intuicja przestrzenna i&nbsp;praca na&nbsp;papierowych modelach dawa&#322;y mi&nbsp;przewag&#281; w&nbsp;rozumieniu, jak rzeczy zachowuj&#261; si&#281;&nbsp;naprawd&#281;, fizycznie. Potrafi&#322;em zobaczy&#263;, jak pracuje gi&#281;ty arkusz &#8212; i, co&nbsp;wa&#380;niejsze, potrafi&#322;em to, co&nbsp;widz&#281;, opisa&#263; w&nbsp;spos&#243;b dla&nbsp;modelu zrozumia&#322;y. Mia&#322;em intuicj&#281;, jak moje narz&#281;dzie ma&nbsp;dzia&#322;a&#263;, i&nbsp;umia&#322;em j&#261;&nbsp;zakomunikowa&#263;. Dopiero dzi&#281;ki temu LLM m&#243;g&#322; zaproponowa&#263; w&#322;a&#347;ciwe rozwi&#261;zania matematyczno-programistyczne.</p><p>Jak s&#261;dz&#281;, wynika to&nbsp;z&nbsp;tego, &#380;e&nbsp;m&#243;j model &#347;wiata jest inny ni&#380; to, co&nbsp;&#8222;ma&nbsp;w&nbsp;g&#322;owie&#8221; model j&#281;zykowy. Ja&nbsp;internalizuj&#281; wiedz&#281; nie&nbsp;tylko z&nbsp;tekst&#243;w i&nbsp;obraz&#243;w, ale&nbsp;te&#380;&nbsp;z&nbsp;ca&#322;ego mojego &#8222;obijania si&#281;&#8221; w&nbsp;przestrzeni. Maszyna wygeneruje technicznie poprawn&#261; makiet&#281;. Ale&nbsp;poprawna nie&nbsp;znaczy dobra. A&nbsp;prawdziwy projekt nie&nbsp;ko&#324;czy si&#281;&nbsp;na&nbsp;tym, &#380;e&nbsp;&#322;adnie wygl&#261;da na&nbsp;ekranie w&nbsp;prezentacji. Ko&#324;czy si&#281;&nbsp;w&nbsp;&#380;yciu konkretnych ludzi, w&nbsp;ich konkretnym kontek&#347;cie.</p><p>Mo&#380;e wi&#281;c na&nbsp;razie zostaje w&#322;a&#347;nie to. Nie&nbsp;wprawna r&#281;ka, nie&nbsp;umiej&#281;tno&#347;&#263; wyrenderowania, bo&nbsp;to&nbsp;ma&nbsp;ju&#380;&nbsp;ka&#380;dy. Zostaje os&#261;d, co&nbsp;warto powo&#322;a&#263; do&nbsp;istnienia. Kaligrafia by&#322;a r&#281;k&#261;, programowanie j&#281;zykiem. Design jest os&#261;dem.</p><p>A&nbsp;mo&#380;e tylko zaklinam rzeczywisto&#347;&#263; &#8212; tak&nbsp;jak programi&#347;ci, z&nbsp;kt&#243;rych przed chwil&#261; zadrwi&#322;em? Mo&#380;e nie&nbsp;chc&#281; widzie&#263;, bo&nbsp;zbyt mi&nbsp;w&nbsp;tym przekonaniu wygodnie.</p><p>Na&nbsp;dzi&#347; posiadam cudowny dar bilokacji, stoj&#261;c po&nbsp;obu stronach tej granicy. Jestem drukarzem, bo&nbsp;to&nbsp;moja aplikacja wypar&#322;a kogo&#347;, kto kiedy&#347; musia&#322;by j&#261;&nbsp;napisa&#263;. Jestem skryb&#261;, bo&nbsp;za&nbsp;moment kto&#347; wyprze mnie. Nie&nbsp;wiem, kto to. Ju&#380;&nbsp;czuj&#281; ten oddech za&nbsp;plecami. Zastanawiam si&#281;&nbsp;tylko, czy&nbsp;to&nbsp;cz&#322;owiek.</p><div class="footnote" data-component-name="FootnoteToDOM"><a id="footnote-1" href="#footnote-anchor-1" class="footnote-number" contenteditable="false" target="_self">1</a><div class="footnote-content"><p>tw&#243;rca Claude Code, pracownik Anthropic</p></div></div><div class="footnote" data-component-name="FootnoteToDOM"><a id="footnote-2" href="#footnote-anchor-2" class="footnote-number" contenteditable="false" target="_self">2</a><div class="footnote-content"><p>wielkim modelem j&#281;zykowym &#8212; osobi&#347;cie u&#380;ywam najcz&#281;&#347;ciej Claude&#8217;a</p></div></div><div class="footnote" data-component-name="FootnoteToDOM"><a id="footnote-3" href="#footnote-anchor-3" class="footnote-number" contenteditable="false" target="_self">3</a><div class="footnote-content"><p>tworzenie oprogramowania j&#281;zykiem naturalnym przez rozmow&#281; z LLM</p></div></div><div class="footnote" data-component-name="FootnoteToDOM"><a id="footnote-4" href="#footnote-anchor-4" class="footnote-number" contenteditable="false" target="_self">4</a><div class="footnote-content"><p>tw&#243;rca terminu &#8222;vibecoding&#8221;, wsp&#243;&#322;za&#322;o&#380;yciel OpenAI, by&#322;y szef AI w Tesli</p><p></p><p class="button-wrapper" data-attrs="{&quot;url&quot;:&quot;https://boguszm.substack.com/subscribe?&quot;,&quot;text&quot;:&quot;Zasubskrybuj teraz&quot;,&quot;action&quot;:null,&quot;class&quot;:null}" data-component-name="ButtonCreateButton"><a class="button primary" href="https://boguszm.substack.com/subscribe?"><span>Zasubskrybuj teraz</span></a></p><p></p></div></div>]]></content:encoded></item></channel></rss>